
890 zł – tyle wynosi minimalny komplet opłat urzędowych za elektroniczną rejestrację jednego znaku w jednej klasie w Polsce. Najpierw płacisz 400 zł za zgłoszenie. Po pozytywnej decyzji dochodzi 400 zł za 10-letni okres ochrony i 90 zł za publikację informacji o udzielonym prawie.
Formalnie znaku się nie „zastrzega”. Składasz zgłoszenie, a urząd udziela Ci prawa ochronnego na znak towarowy. Potoczne określenie jest jednak tak popularne, że w tym artykule będę używać obu wersji.
Nie zaczynaj od formularza. Najpierw zbadaj, czy nazwa albo logo nie kolidują z wcześniejszymi prawami.
Sprawdź e-Wyszukiwarkę UPRP, TMview, eSearch plus oraz bazy WIPO. Nie ograniczaj się do identycznej nazwy. Porównaj też podobne brzmienie, pisownię, znaczenie oraz zakres towarów i usług. Brak wyniku 1:1 nie daje jeszcze zielonego światła.
Przed zgłoszeniem odpowiedz sobie na 4 pytania:

To ważne, bo znak może być dostępny dla jednej branży, a jednocześnie kolidować z wcześniejszym oznaczeniem w innej.
Więcej o rodzajach znaków przeczytasz w artykule Znak towarowy – co to jest i czym różni się od marki?. Zwróć uwagę przede wszystkim na część Jak sprawdzić, czy znak towarowy jest zastrzeżony?
Masz wstępnie sprawdzoną nazwę i wiesz, co dokładnie chcesz chronić. Teraz pora na część formalną, czyli zgłoszenie do urzędu i kilka decyzji, których później nie cofniesz.
Zgłoszenie krajowe składasz do Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP). Najwygodniej zrobić to elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych UPRP – PUEUP. Możesz też wysłać zgłoszenie papierowe, ale pierwsza klasa kosztuje wtedy 450 zł zamiast 400 zł.
Jedno zgłoszenie może obejmować tylko jeden znak. Musisz wskazać jego postać oraz towary i usługi, dla których żądasz ochrony (wynika to z art. 138 ustawy – Prawo własności przemysłowej).
Klasyfikacja nicejska to międzynarodowy system dzielący towary i usługi na 45 klas (34 klasy towarów i 11 klas usług). Numer klasy to jednak dopiero początek. Zakres ochrony wyznacza przede wszystkim konkretny wykaz towarów i usług. Do jego przygotowania polecam TMclass – oficjalne narzędzie zawierające określenia akceptowane przez urzędy.
Przykładowo:
Jeden biznes może potrzebować kilku klas. Sklep z odzieżą, który sprzedaje własne ubrania i prowadzi kursy stylizacji, ma inny zakres działalności niż firma oferująca wyłącznie odzież.
Nie dodawaj jednak klas bezmyślnie „na zapas”. Każda kolejna zwiększa koszt. Jednocześnie uwzględnij realny plan rozwoju, ponieważ po zgłoszeniu nie rozszerzysz wykazu towarów i usług. Możesz go tylko doprecyzować albo ograniczyć. Nowy zakres wymaga kolejnego zgłoszenia.
Rejestracja znaku towarowego w Polsce przebiega następująco:
Poniżej podaję opłaty urzędowe dla zgłoszenia elektronicznego. Kwoty nie obejmują wynagrodzenia rzecznika patentowego ani kosztów ewentualnego sprzeciwu lub sporu.
| Liczba klas | Zgłoszenie | Ochrona przez 10 lat | Publikacja | Łącznie |
|---|---|---|---|---|
| 1 klasa | 400 zł | 400 zł | 90 zł | 890 zł |
| 2 klasy | 520 zł | 800 zł | 90 zł | 1410 zł |
| 3 klasy | 640 zł | 1200 zł | 90 zł | 1930 zł |
Każda klasa ponad pierwszą kosztuje na etapie zgłoszenia 120 zł. Po pozytywnej decyzji płacisz 400 zł za każdą klasę oraz jednorazowo 90 zł za publikację. Prawo ochronne trwa 10 lat od daty zgłoszenia. Możesz je odnawiać na kolejne dziesięcioletnie okresy.
Potoczne określenie „europejski znak towarowy” oznacza najczęściej znak towarowy Unii Europejskiej, czyli EUTM. Zgłaszasz go bezpośrednio do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). Jedna rejestracja zapewnia jednolitą ochronę we wszystkich państwach UE.
Aktualne opłaty za zgłoszenie online wynoszą:
Opłatę podstawową musisz wpłacić w ciągu miesiąca od zgłoszenia. Jeżeli urząd odmówi rejestracji, co do zasady nie odzyskasz wniesionej opłaty.
EUTM daje szeroki zasięg, ale może też zwiększać ryzyko. Ma jednolity charakter, dlatego wcześniejsze prawo istniejące nawet w jednym państwie członkowskim może zagrozić całemu zgłoszeniu unijnemu.
Przykład: prowadzisz sklep tylko w Polsce, ale zgłaszasz nazwę w EUIPO. Właściciel podobnego wcześniejszego znaku działającego w Hiszpanii wnosi sprzeciw. Mimo że nie sprzedajesz jeszcze w Hiszpanii, jego prawo może wpłynąć na całe zgłoszenie.
Dlatego europejski znak towarowy nie zawsze będzie najlepszym pierwszym krokiem. Najpierw porównaj plan ekspansji, koszt oraz ryzyko kolizji.
Sprzeciw, błąd w formularzu, niejasny wykaz albo zastrzeżenia urzędu mogą znacznie wydłużyć oba postępowania.
Rejestracja nie uruchamia automatycznego „strażnika marki”. To Ty monitorujesz nowe zgłoszenia, sklepy internetowe, reklamy, domeny i profile w social mediach.
Gdy zauważysz możliwe naruszenie:

Art. 296 Prawa własności przemysłowej pozwala żądać między innymi zaprzestania naruszeń i wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Przy zawinionym naruszeniu możesz również dochodzić naprawienia szkody.
Znak towarowy to jeden z 6 obszarów, w których w marketingu najłatwiej nadepnąć na minę. Pozostałe to licencje na zdjęcia, muzykę i grafiki AI, oznaczanie współprac, RODO w newsletterze, komunikacja promocji oraz obowiązki informacyjne w sprzedaży online. W kursie Legalny Marketing omawiam każdy z nich – prostym językiem, na życiowych przykładach i z checklistami, które wdrożysz od razu.
Nie. Prawo udzielone przez UPRP działa wyłącznie na terytorium Polski. Ochronę obejmującą całą UE możesz uzyskać przez rejestrację znaku towarowego Unii Europejskiej w EUIPO.
Sprzeciw nie oznacza automatycznej odmowy. Możesz zawrzeć ugodę, ograniczyć wykaz albo bronić zgłoszenia. Jeżeli strony nie rozwiążą sporu, urząd oddali sprzeciw albo uzna go w całości lub w części.
Sprzedaż trwale przenosi prawo na nowego właściciela. Licencja jedynie pozwala innej osobie używać znaku na ustalonych warunkach, ale właściciel nadal zachowuje swoje prawo. Zasady te regulują art. 162–163 Prawa własności przemysłowej.

adwokat · specjalistka prawa w marketingu · partnerka Kancelarii Prawnej PETLIC i Wspólnicy
Adwokat z wieloletnim doświadczeniem, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, partnerka Kancelarii Prawnej PETLIC i Wspólnicy. Doświadczenie zdobywa od 2008 roku, współpracując z czołowymi polskimi kancelariami. Od lat wspiera przedsiębiorców w sprawach gospodarczych, cywilnych, administracyjnych, pracowniczych, budowlanych i procesowych. Odpowiada za bezpieczeństwo prawne w agencji kreatywnej Pitch 360. Na Marketing Samemu pokazuje, że prawo nie musi hamować kreatywności, a marketing nie musi iść na żywioł.
Wpisy tego autora